|  | 

Bardzo stare gry

Freespace 2

Freespace 2
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

32 lata po wielkiej wojnie, Ziemianie i Vasudanie pokonali Schivan i zjednoczyli się pod wspólnym sztandarem. Po wojnie obie rasy zaczęły się odradzać, jednak Vasudanie czynią to w zadziwiającym tempie, co budzi podziw i zazdrość Ziemian.
W pewnym momencie Ziemianie posądzają Vasudan o niedotrzymywanie umowy zawartej w pakcie Terańsko – Vasudańskim i zakładają ugrupowanie o nazwie Front Neo-Terrański.
Zaczynamy grę, tocząc bój o władzę z trzema rasami, jednocześnie badając osiągnięcia rasy Shivan. Po pierwszych badaniach nad rasą Shivan okazuje się, że nie po raz pierwszy dążyła ona do zawładnięcia galaktyką. Niestety niezbyt długo cieszymy się zwycięstwem Shivanami. Wroga nie zniszczyliśmy. Wycofał się on jedynie na strategiczne pozycje, gdzie następuje przegrupowanie jednostek, i najgorsze dopiero ma nadejść…

Freespace 2 jest, podobnie jak część pierwsza, symulatorem kosmicznym. Co nowego oferuje nam druga odsłona najlepszego symulatora kosmicznego, jaki do tej pory wyszedł?
Kampania proponuje nam 30 bardzo zróżnicowanych misji, o ciekawej fabule, w której będziecie konwojowali własne jednostki, niszczyli jednostki wroga, zabawicie się w szpiega itd. Będziecie mogli również prowadzić pojazdy Vasudańskie, korzystać z nowych broni i nie tylko… Gra oferuje ponad 70 rodzajów pojazdów, w tym największy krążownik klasy Jaggernaut ze śmiercionośną bronią strumieniową, przeciw której żaden pancerz was nie obroni. Ale nie ma się co bać – nasze krążowniki również ją posiadają. Są także statki zbierające gaz z mgławic, przetwarzany później na paliwo. Większość misji będziecie wykonywać w mgławicy, co jest rzadko spotykanym rozwiązaniem. Misje w mgławicy są bardzo niebezpieczne. Otóż zasięg radaru nie jest daleki, widoczność ograniczona i nagle zza pleców, z podprzestrzeni, może wyskoczyć kilka wrogich pojazdów.
Warto zwrócić uwagę, iż odprawa przed każdą misją jest szczegółowa: opisanie jednostek naszych i wroga, opisanie w punktach celów misji, które, ku zaskoczeniu, mogą się zmienić w czasie jej trwania – w zależności od rozwinięcia się akcji.
Efekty wizualne są bajeczne, w żadnym symulatorze kosmicznym nie widziałem tak doskonałych efektów świetlnych, dynamiki podczas walki, nie słyszałem takich dźwięków.
W niektórych misjach udział bierze kilkadziesiąt pojazdów, tworząc taki kocioł, że nawet trudno się zorientować, co się dzieje. Przy wykorzystaniu akceleratorów to wygląda zniewalająco! Na samym początku jesteście tylko zwykłym pilotem w skrzydle Alfa, ale po osiągnięciu znaczących sukcesów będziecie mianowani stopniem, na jaki zasłużycie.

Jednak muszę ochłodzić nieco zapał bohaterów: podczas misji lepiej nie udawajcie herosów, bo możecie szybko skończyć. Nieraz, przy atakach wielu pojazdów wroga, nawet nie zdążycie kiwnąć palcem… W trybie multiplayer możecie stoczyć walkę z jedenastoma przeciwnikami.
Opcja multiplayer oferuje trzy tryby gry. Pierwszym jest tryb dogfight, czyli wszyscy na wszystkich, następnym trybem jest tryb, team vs. team, czyli gra zespołowa, no i ostatnim trybem jest tryb cooperative mission, czyli współpraca graczy. Ogólnie, naprawdę świetnie jest się spotkać z kimś w gwiezdnej galaktyce i wyrównać rachunki.
Do gry dostarczony jest edytor, umożliwiający stworzenie misji, a nawet kampanii. Niestety jest dostępny jedynie w języku angielskim… Grając w pierwszą odsłonę Freespace’a zastanawiałem się, czy będzie mi dane zagrać kiedyś w drugą odsłonę tego symulatora. Zagrałem i nie zawiodłem się.
Osobiście z niecierpliwością będę czekał na trzecią odsłonę najlepszego symulatora kosmicznego, jakim jest Freespace…

Plusy: Świetna grafika, znakomita kampania, oszałamiające efekty świetlne, w polskiej wersji językowej
Minusy: Komunikaty wypowiadane są niezrozumiałe

freespace-2

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Fury of the Furries

    Fury of the Furries

    Od wieków powtarzam, iż najważniejszy jest pomysł. Jeśli ktoś wymyśli coś ciekawego, nowego i odkrywczego, może mieć pewność, że doczeka się niezłej gry. Niezależnie od jakości jej wykonania, od graficznych fajerwerków i magicznych czarów rozsiewanych przez kartę dźwiękową to właśnie pomysł w połączeniu z grywalnością decyduje o pozycji zajętej przez grę. Tak jest ostatnio z

  • Furby – Big Fun in Furbyland

    Furby – Big Fun in Furbyland

    …”Nie tak dawno, dawno temu, gdzieś daleko w niebie, żyły sobie Furby, a może i ich przyjaciele. Jedne były czarne, inne były białe, były tez i czarne, lecz nie takie same Wszystkie były małe, ale z dużym sercem. Mówiły językiem niezbyt zrozumiałym, Gdyż „Furbiński” był językiem dla nich napisanym……” Pewnego dnia Furbys zdecydowały, że czas