|  | 

Bardzo stare gry

Flight Unlimited III

Flight Unlimited III
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

„Flight Unlimited” to seria doskonale znana miłośnikom symulatorów cywilnych latadeł, od lat ciesząca zmysły fotorealistyczną grafiką i doskonałym realizmem. To w tej grze po raz pierwszy zastosowano autentyczne zdjęcia lotnicze jako tekstury terenu. „FU III” nie wnosi może rewolucyjnych zmian, ale stanowi solidną kontynuację serii. Podobnie jak w poprzednich dwóch grach cyklu, będziecie mogli popilotować cywilne maszyny latające nad terenami USA. Do wyboru otrzymacie dziesięć lekkich płatowców, są to jednosilnikowe i dwusilnikowe lekkie awionetki. Oprócz znanych maszyn z napędem tradycyjnym : Money TLS Bravo, Piper Arrow i Trainer 172, gra zaoferuje wam także dwusilnikowy Windhawk. Ci z was, którzy s bardziej wymagający dostaną odrzutowiec Rayton Beechjet 400A, oraz dwa wodoloty, czyli Muskrat Seaplane i Lake Renegade 270 Turbo. No i na koniec coś dla miłośników lotnictwa historycznego : Foker Dr 1 tri-Plane, czyli sławny Czerwony Baron, oraz P51 D Mustang. Podobnie jak w poprzednich edycjach, model lotu jest niezwykle realistyczny, poczynając od cech aerodynamicznych. Każdego płatowca, poprzez wpływ składu mieszanki paliwowej na prace silnika. Jednocześnie jeśli macie ochotę na zwykły przelot z odrobina akrobacji, możecie sobie odpuścić wspomniane szczegóły, ale chyba nie o to chodzi. Seria ta była zawsze tworzona dla przyszłych pilotów -))) Program zaoferuje wam kilka różnorodnych trybów rozgrywki. Dla mniej cierpliwych jest Quick Flight, czyli szybki lot. Po prostu robicie klik i jesteście w powietrzu. Ci z was, którzy lubują się w detalach, realizmie, trudnościach związanych z odprawą na wieży kontrolnej, są dwie kolejne opcje: Challengs, czyli konkretne zadania, oraz Airport, polegająca na przelotach pomiędzy portami lotniczymi w USA. Jeśli natomiast macie problemy z pilotażem ( tak jak Ja -))) ), bądź stykacie się z ta gra po raz pierwszy, powinniście najpierw uruchomić opcje treningową – Flight Training, gdzie doszkolicie swój kunszt pilotażu. Gra wykonana została z wielką precyzją i starannością. Samoloty wyglądają jak plastikowe modeliki, pełne szczegółów, a fotograficzne tekstury jak zwykle powalają na kolana. Ale tylko z wysokości 10000 metrów, bo gdy polecicie nad samą ziemią to wszystko staje się brzydkimi pikselami ! Za to doskonale oddano rzeźbę terenu oraz efekty atmosferyczne typu chmury, refleksy słoneczne czy delikatna mgiełka na horyzoncie. Ponadto przy wielkich metropoliach możecie napotkać całkiem spory ruch w powietrzu, korków na szczęście nie ma -))) „Flight Unlimited 3” to dobry produkt, stanowi ofertę doskonałą dla wszystkich, którzy kochają zagadnienia związane z lotnictwem, Nie powinni jednak sięgać po nią osoby lubiące szybka akcję i cierpiące na lotniczą chorobę. Z nudów można się wychawtować!!! Ble! Jest to gra bardzo spokojna, a za razem tak skomplikowana, że tylko prawdziwi zapaleńcy pilotażu sobie poradzą. Samo zapoznanie się z obsługa może wam zająć kilka ładnych godzin, ale jak już to opanujecie to czeka was przyjemność podróży między chmurami. W każdym razie ja spadam już na ziemię, i opiszę wam symulacje spadocchronuuuuuuuuuuu -))))

Wydawcą gry na terenie Polski jest firma IPS Computer Group.

Minimalne wymagania sprzętowe: Procesor Pentium 266MHz, 32 MB Ram, CD Rom x 12, WIN 95/98, akcelerator.

flight-unlimited-iii

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Fury of the Furries

    Fury of the Furries

    Od wieków powtarzam, iż najważniejszy jest pomysł. Jeśli ktoś wymyśli coś ciekawego, nowego i odkrywczego, może mieć pewność, że doczeka się niezłej gry. Niezależnie od jakości jej wykonania, od graficznych fajerwerków i magicznych czarów rozsiewanych przez kartę dźwiękową to właśnie pomysł w połączeniu z grywalnością decyduje o pozycji zajętej przez grę. Tak jest ostatnio z

  • Furby – Big Fun in Furbyland

    Furby – Big Fun in Furbyland

    …”Nie tak dawno, dawno temu, gdzieś daleko w niebie, żyły sobie Furby, a może i ich przyjaciele. Jedne były czarne, inne były białe, były tez i czarne, lecz nie takie same Wszystkie były małe, ale z dużym sercem. Mówiły językiem niezbyt zrozumiałym, Gdyż „Furbiński” był językiem dla nich napisanym……” Pewnego dnia Furbys zdecydowały, że czas