|  | 

Top stare gry

Dune 2000

Dune 2000
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

… jest rok 1994, na rynku polskim pojawia się gra pod tytułem DUNE 2, która wprowadza wszystkich w zachwyt nad ta produkcją. Grę wydała znakomita i znana firma WESTWOOD. Nikt jeszcze wtedy o tym nie wiedział, że właśnie Dune 2 ustanowiła bieg w rozwoju gier typu RTS. To własnie z tych korzeni wyrosły póżniej takie wielkie hity jak C&C;, Warcraft itp.
Wracając jednak do Dune 2… Gra rozpaliła do czerwoności wszystkich graczy sprawiła, że graliśmy w nią wszyscy po kilkanaście godzin na dobe. Czy pamiętacie to INTRO?(!) Gra nie potrzebowała silnego procesora (bo nawet takiego nie było – era 286), silnego akceleratora, dzięki pomysłowi autorów oraz genialnemu wykonaniu – jak na tamte czasy, dostaliśmy grę z prostą fabułą i obsługą, grę w której prostym i priorytetowym zadaniem było ZNISZCZENIE WROGA. Dune 2 opisywała zmagania trzech rodów na Arrakis. Do tych trzech rodów należa: Atrydzi, Ordosi oraz Harkonnenowie. W zależności jaką familie wybrałeś, dostawałeś do ręki dowództwo nad zupełnie innymi odziałami. Każdy ród posiadał specyficzne umiejętności. Podstawowym celem każdego rodu było zniszczenie przeciwnika oraz… opanowanie planety Arrakis zwanej przez miejscowych jako… Dune.
Arrakis nie była zwykła planetą, oprócz ogromnych złóż piasku posiadała swoich mieszkancow. Byli to Fremeni oraz ogromne Czerwie Pustyni, które produkowały melanż -przyprawe, która dawała możliwość przetrwania w tych ciężkich warunkach. Walka była okrutna… ale po latach przerwy autorzy ponownie kierują wybrane z galaktyki trzy rody na piaszczyste tereny Dune. Trzy obozy stoczą znowu zaciętą walkę o panowanie nad planetą i oczywiście nad przyprawą.

Wiec teraz mamy rok 1998 i ponownie
„Three Houses fight for control of… Dune”.

Każdy z nas tzn. fanatyków Dune 2 czekał na odświeżenie pierwowzoru na oddanie się tym samym uczuciom, które wyzwalała cześć pierwsza. Czekaliśmy, czekaliśmy, czekaliśmy i jednocześnie zaklinaliśmy aby powtórka nie okazała się niewypałem. Nie wiem jak inni, ale ja byłem przepełniony optymizmem, dlaczego? Bo zawsze ceniłem sobie firmę WESTWOOD, wierzyłem, że jeżeli Ci goście zabierają się do roboty to maja w tym jakiś cel i to nie są tylko pieniądze…
Ciąży na mnie naprawdę trudne zadanie, ale czas aby sprawiedliwości stało się zadość…

Ja wierny fan Dune 2, który przez taki długi okres czekałem na wydanie nowej, lepszej wersji tej wspaniałej gry… rozczarowałem się. Tak właśnie. W tym momencie jak czytacie te słowa pewnie podpisał już ktoś na mnie wyrok śmierci, ale prawda jest prawda. Dune 2000 w moich oczekiwaniach miała przywrócić ten sam klimat znany z części poprzedniej, ale czekaliśmy również na pewne innowacje, a tu… pusto, cicho, szaro… po prostu nudno. Pewnie każdy z was zadaje sobie pytanie: dlaczego 2000 -niezły chwyt reklamowy niby koniec wieku, wkroczenie w nowy to i zapowiedż zmian oczywiście na lepsze. To oznaczenie wzbudzało również niepewność, ciekawość ale również i tajemniczość. Do takiej oceny zmusił mnie jeden fakt: Jestem na ostatniej misji Harkonnenami i …nie chce mi się grać dalej!!! Po prostu nie czuje bluesa!! Coś tu nie gra, coś tu jest nie tak. Grając w Dune 2 nawet na chwilę bym nie pomyślał aby przerwać grę, bo nie było takiego powodu czyli nudy. Owszem wita nas INTRO, chociaż nawiasem mówiąc, większe wrażenie zrobiło na mnie INTRO z Dune 2 niż w tej części. Potem mamy do wyboru jeden spośród trzech rodów oraz stopień trudności gry. Od razu polecam wszystkim ustawienie stopnia trudności na najwyższy, ponieważ gra jest banalnie prosta a przeciwnik jest przysłowiową „blondynką” – nie obrażając nikogo.

Wybrany ród posiada specyficzne uzbrojenie jak i swój charakter. Ordosi to podstępny i przebiegły.
Dune 2000 na prawdę nie wprowadza żadnych zmian no może oprócz dwóch nowych jednostek: THUMPER i ENGINEER. Pierwsza jednostka dostępna jest tylko w opcji Multiplayer, jej zadaniem jest zwabianie Czerwii Pustynii, druga ma za cel przechwytywanie obcych jednostek. Dodatkową zmianą jest możliwość kontroli nad Sabotażystami. Natomiast Fremeni występują jako oddzielne wojsko, które pomaga w miarę możliwości twoim oddziałom (jeżeli grasz Atrydami). Poza tymi drobnymi szczegółami to wszystko przypomina starą poczciwą Dune 2. Nadal mamy do wyboru 22 jednostki – każda posiada pewne właściwości, które należy wykorzystywać przeciwko obcym pojazdom, żołnierzom lub budowlom. Ale można było przecież dodać nowe pojazdy lub załogi! Wszyscy wiemy jak bardzo lubimy budować nowe budynki aby mieć z tego odpowiednie korzyści tzn. nowe oddziały, pojazdy itp. Niestety autorom nie przyszło do głowy stworzenie nowych oddziałów a może zabrakło inwencji twórczej? Kto wie…
Sentyment czyni cuda… Pomimo braku innowacji muszę powiedzieć, że ten produkt ma w sobie coś, co nie pozwala nam przejść obok. Siadamy do komputera odpalamy Dune 2000 i dalej jazda!! Choć nie jest to produkt na miarę sukcesu to myślę, że właśnie sentyment do części pierwszej sprawia, że poddajemy się bezwiednie losom trzech rodów. W zależności nad jakim rodem sprawujemy kontrolę, odpowiednio utożsamiamy się z losem naszych poddanych. Ujmując całość w kilka słów, mogę powiedzieć ze sentyment bierze górę nad wrażeniami z gry. Kolejnym faktem, który wpływa na wrażenia estetyczne jest grafika. Stoi ona niestety na niskim poziomie. Porównując tą produkcje do innych podobnych gier tego typu stwierdzamy śmiało, że grafika w tej grze nie jest jej mocną stroną. Mnie osobiście przeraził wygląd wszystkich jednostek, które są albo biegającymi pikselami (oddziały żołnierzy) lub z grubsza wykonanymi „modelami” pojazdów. Chce wyrażnie zwrócić uwagę na wygląd pojazdów, które nie posiadają elementów ruchomych np. kół czy gąsiennic. Gdyby nie to ze strzelają to pomyslałbym, że są martwe. Pojazdy po prostu bezpłciowo przesuwają się po ekranie nie oddając prawdziwego efektu ruchu. I co z tego, że grafika jest w wysokiej rozdzielczości- nawet to nie pomaga. To jest nie do wybaczenia w dobie dzisiejszych produkcji. Niektórzy powiedzą, że się uczepiłem – TAK, to prawda uczepiłem się i basta! Po prostu krew mnie zalewa gdy widzę jak ktoś paprze robotę jadąc na opinii poprzedniej produkcji. Ci, którzy dojrzewali razem z Dune 2 wiedzą o co mi chodzi… Kolejnym dowodem na fakt odtworzenia Dune 2 ale w lepszej oprawie, jest liczba misji. Wybieramy kampanie czyli jeden z rodów i rozgrywamy 9 batalii, których celem jest wyniszczenie przeciwnika; żadnych innowacji – kolejny minus. Jeśli chodzi natomiast o budowle to nie będziecie mieli żadnych problemów z zaplanowaniem budowy. Nie wprowadzono zmian co do liczby budowli oraz ich wyglądu. Sam wygląd budynków pozostawia dużo do życzenia.
Istnieją jednak elementy, które wpływają na pozytywny przebieg rozgrywki, batalii o posiadanie planety Arrakis. Możemy wreszcie budować tyle jednostek na ile nas stać, nie musimy sprzedawać posiadłości lub wysyłać na rzeż niepotrzebne siły. Nie trzeba będzie również „grzebać” w plikach w celu powiększenia stanu swojego wojska. Jak wspomniałem wcześniej Dune 2000 ma jednak coś w sobie, sprawia to oczywiście poczucie bliskiego związku z Dune 2. Grając w jej następczynię czujemy jakby stara, poczciwa Dune 2 odżyła na nowo. To chyba wyjaśnia wszystko. To jest również wytłumaczeniem dla faktu iż skończę ostatnią misję Harkonnenami, bo mam duszę zwycięzcy!!!


POSUMOWANIE:
Czas na małe podsumowanie. Autorzy nie wprowadzili żadnych innowacji do gry oprócz kilku szczegółów. Grafika stanowi o niskim poziomie wizualnym produktu w porównaniu do gier tego samego gatunku. Pomimo braku pewnego zrywu w jakości i nowych pomysłów sprawia, że jednak siadamy przed komputerem i oddajemy się zmaganiom o panowanie nad Arrakis i przyprawę.
Recenzja, którą napisałem powyżej, jest moją czysto subiektywną oceną produktu. Nie brzmi ona dosyć pochlebnie ale pamiętajcie, że to są moje prywatne odczucia i każdy z Was ma prawo do innych, może się ze mną nie zgadzać. Jestem ciekaw jakie wrażenia wywarł na Was nowy produkt firmy WESTWOOD? Dlatego gorąco zachęcam do sprawdzenia tej gry, przetestowania jej i wyciągnięcia wniosków.
Jednocześnie życzę wszystkim graczom wspaniałej zabawy, miło spędzonego czasu przy zwycięskich misjach oraz szybkiego dojścia do kontroli nad Arrakis zwanej przez miejscowych… Dune.

Wymagania sprzętowe: Procesor Pentium 133MMX , Win95, CD-ROM 12x, 16MB RAM

dune-2000

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Enemy Engaged: Comanche vs. Hokum

    Enemy Engaged: Comanche vs. Hokum

    Rynek symulatorów przez duże „S” jest notorycznie zaniedbywany przez producentów. O ile symulatory samolotów są szeroko reprezentowane i praktycznie co około pół roku na rynku pojawia się mniej lub bardziej udany produkt, o tyle pozostałe dziedziny symulacji są traktowane po macoszemu. Z jednej strony można zrozumieć taki stan rzeczy, bo przecież produkcja dobrego symulatora pochłania

  • Emergency fighters for life

    Emergency fighters for life

    „Zabijać, ranić, niszczyć… wystarczy. Czas uratować komuś życie!” To hasło widnieje na reklamówce Emergency fighters for life, pomysł bardzo ciekawy, od razu zainteresowałam się tą grą. Po instalacji – zajmuje 45 MB na dysku – rozpoczęłam – przeciętne demko i pierwsze zadanie. Na początku niektórych misji występuje krótka wstawka filmowa(renderowane sekwencje filmowe) ukazują jak doszło