|  | 

Kultowe stare gry

Desert Strike

Desert Strike
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pewien bardzo, ale to bardzo zły generał wpadł na fatalny pomysł. Postanowił bowiem wywołać sobie wojenkę, rozwalić w proch co ważniejsze państwa i w efekcie przejąć władzę nad światem. Co postanowił, to i zrobił, a przynajmniej spróbował zrobić, gdyż rzecz miała miejsce niedawno i na razie świat ma się jeszcze dobrze. Pan Generał rozpanoszył się na póki co Bliskim Wschodzie, przejął tamtejsze pustynne bazy, zgromadził tony sprzętu i zastępy doborowych najemników. Ma w głębokim poważaniu to, o co proszą go prezydenci Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Wkrótce bowiem rozpocznie się inwazja.
Tymczasem opinia publiczna USA nie daje żyć swym wodzom. W kolejnych sondażach prezydent Nicolas Cage, były aktor zresztą, leci na pysk i na mordę. Ludzie nie chcą budować sobie bunkrów, nie chcą spędzać kolejnych nocy z uchem przy radiu oczekując na sygnał zejścia do podziemia. Zagrożenie atomowe nie pozwala im żyć. Cage wie jednak, jak się robi politykę. Zbliżające się wybory do Kongresu zmuszają go i współrządzącą Partię Konserwatywną do podjęcia zdecydowanych działań przeciwko zwariowanemu generałowi. W tym właśnie celu CIA podejmuje supertajną akcję pod nazwą „Return to The Gulf”. Jednym słowem Pustynna Burza wraca do łask…
Jesteś członkiem elitarnej jednostki EUFSTSATO (Elite Unit For Special Tasks Such As This One). Jednostka ta wsławiła się sukcesami w bitwach o Marrakesz, Matumbo i pod Kinshasą. Wykorzystując najnowsze modele udoskonalonego Apache’a zdołała też zniszczyć bazy rebeliantów w Panamie oraz ośrodki baronów kokainowych w Kolumbii, nie wspominając o Kambodży, gdzie likwidacji uległ niemal cały Front Niepodległościowy z charyzmatycznym Kenem Dollem na czele.
Twoje zadanie jest banalnie proste. Musisz wyprawić generała na tamten świat, w międzyczasie zaś zniszczyć jego bazy, elektrownie, fabryki chemiczne i wszystko, co może posłużyć masowej zagładzie. Wskakujesz więc na lotniskowiec USS „Enterprise” i po 5 dniach żeglugi świt wita Cię w Zatoce Perskiej. Rozpoczyna się zabawa…
„Desert Strike” to stara, klasyczna gra akcji. Pojawiła się dokładnie osiem lat temu, w 1992 roku, wkrótce później trafiła do Polski. Na całym świecie, w tym i w kraju nad Wisłą, święciła triumfy – grali w nią zarówno amigowcy, jak i „kloniarze” (posiadacze sprzętu PC). W rok po jej premierze ukazała się jej bezpośrednia kontynuacja – „Jungle Strike”, a bardziej lub mniej podobne klony ukazują się do dziś (np. „Chopper Attack” na N64, „G-Police” na PC i PSX).
Pomysł był jak zwykle prosty. Gracz otrzymywał śmigłowiec bojowy wyposażony w ograniczoną liczbę rakiet trzech typów. Chwilę później ruszał do boju i niszczył, niszczył, niszczył, byle tylko wypełnić kolejne założenia planu. Po drodze zbierał różnej maści power-upy, takie jak dodatkowe paliwo, lepszy pancerz, skuteczniejszy podnośnik do power-upów czy nowe rakiety. Pojawiały się one w miejscach dopiero co zniszczonych – zupełnie tak, jak ma to miejsce w niektórych dzisiejszych produkcjach na Playstation. Pole gry przedstawione było w trybie izometrycznym, grafika mogła się podobać, dźwięki przypominały te rzeczywiste, a dawka adrenaliny była niemal śmiertelna.
Dziś „Desert Strike” rozczarowuje. Gry zręcznościowe starzeją się bowiem niezwykle szybko. Odstraszająca grafika w niskim VGA, słabe dźwięki i brak muzyki działają na niekorzyść tego starocia. Ostrzał wrogich budynków męczy, trzeba się mocno nasiłować, by trafić w odpowiednie miejsce. Nieraz traciłem po pół „magazynku” strzelając do głupiego radaru, gdyż rakiety jakby na złość leciały w zupełnie inną stronę bądź wybuchały tuż obok niego. Co więcej – niepowodzenia zdają się być wielce frustrujące. A przecież wiadomo, że nerwy są niebezpieczne dla słabiutkich, niezdatnych do wysiłku serc graczy!
Gra może się spodobać malutkim dzieciom, które kochają zniszczenie, a jednocześnie nie dociera do nich fakt, że giną. One mogą w „Desert Strike” grać i grać i uśmiech im nie schodzi z twarzy. My – starcy – pograjmy lepiej w „G-Police”. No, ewentualnie w „Kingpina”.

desert-strike

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Descent 3

    Descent 3

    „Descent powraca, by znów powalić Cię na kolana niesamowitą akcją, szalonymi rajdami i cudowną grafiką. Takich emocji i doznań nie da Ci żadna inna gra”. Pojawienie się gry p.t. Descent, wywołało nie małe zamieszanie w światku gier komputerowych. Po raz pierwszy gracz miał nieograniczone możliwość co do ruchu w trójwymiarowym świecie, mógł dotrzeć do każdego

  • Descent 2

    Descent 2

    1996 Znana Wam wszystkim firma Parallax Software nareszcie zdecydowała się na wydanie sequela bardzo popularnego shootera w futurystycznych klimatach, czyli Descent’a. Kiedy wydawało się, iż nie może być nic lepszego niż descentowa jatka, okazało się, że to co przyciągało do pierwszej części gry zostało pomnożone i tak spotęgowane, że sequel aż tryska świeżością i mega-miodnością.