|  | 

Stare gry pobierz

Croc 2

Croc 2
1 vote, 5.00 avg. rating (96% score)

Wybór gier platformowych na peceta, przeznaczonych stricte dla dzieci, jest praktycznie znikomy. Tym bardziej trudno zrozumieć tę sytuację, kiedy weźmie się pod uwagę, jak duża jest liczba potencjalnych odbiorców tego typu programów. Cóż, chyba jednak nic się nie zmieni i będzie podobnie jak z bijatykami: są takowe, ale tylko na konsole. Dlatego też z radością przyjąłem fakt dostarczenia mi do recenzji gry Croc 2, trójwymiarowego platformera. Nowy Croc jest następcą jednej z pierwszych platformówek 3D na peceta, i o ile w pierwszej części mieliśmy małe plansze, zaś gra nie obsługiwała większości akceleratorów, o tyle C2 to prawdziwy skok w przód i profesjonalne rozwinięcie tematu.

Storyline

     Pewnego dnia mały krokodylek bawił się ze swoimi przyjaciółmi na plaży, gdy nagle zauważył zakopaną w piasku butelkę. Jak wiadomo, takie butelki wyrzucane przez morze mają zazwyczaj w sobie jakieś listy. Tak było i teraz, a co ważniejsze, wiadomość pochodziła od rodziców Croca. Krokodylek, nie zastanawiając się długo, postanowił wystrzelić się w kierunku najbliższej wyspy, skąd prawdopodobnie pochodziła butelka. Tak rozpoczyna się wielka przygoda małego Croca… Przed nami stoi otworem kilka krain, każda z nich zamieszkana przez inne plemię gobbo (to małe stworki, którym po drodze pomaga nasz bohater), w sumie ponad dwadzieścia poziomów pełnych ekscytującej zabawy.

Rozgrywka

     Croc 2 , jak już wspomniałem, jest wpełni trójwymiarową grą platformową. Co ważne, jego wymagania sprzętowe są wyjątkowo niskie, tak że na każdym przeciętnym komputerze z akceleratorem 3D gra będzie śmigać, aż miło. Sterowanie jest bardzo proste i intuicyjne. Możemy skakać, strafe’ować, a także rozwalać drewniane skrzynie skacząc na nie. Nasze jedyne „uzbrojenie” stanowi ogon Croca. Jest to, jak widać, bardzo pacyfistyczna broń, dlatego też w Croc 2 nie zaznamy ani kropli krwi, zaś pokonani wrogowie po prostu znikają. Za ciekawostkę uznaję fakt posiadania lornetki, przez którą możemy przyglądać się obiektom znajdujących się w większej odległości. Tyle w kwesti obsługi naszego bohatera. Sama gra to bardzo przyjemna platformówka, z dużą ilością skakania i jeszcze większą ilością przeciwników. Jeśli jesteśmy już przy naszych growych wrogach, należy zauważyć, iż są to w głównej mierze wszelakiego rodzaju owady i zwierzęta (np. pszczoły, szkielety, mięsożerne rośliny i inne utrudniające życie stworki). W Crocu, tak jak w każdej porządnej platformówce, możemy zbierać także różnego rodzaju kryształki i inne bonusy, które później możemy wymienić na coś przydatnego w sklepie. Przygody naszego bohatera urozmaicane są także różnego rodzaju przerywnikami w odpowiednich miejscach gry (możemy chociażby popływać sobie motorówką). Etapy zawarte w Croc 2 zbudowane są z rozmysłem i zarazem prostotą, są także o wiele większe od tych dostępnych w pierwszej częsci gry. Robią bardzo dobre wrażenie i są odpowiednie tak dla młodszego, jak i dla starszego gracza. Niestety, jako że gra jest konwersją z konsoli, nie ma możliwości zapisu stanu w czasie etapu. Może to trochę obniżać radość z grania, aczkolwiek poziomy do trudnych nie należą, więc nie ma co narzekać.

Grafika

     W tym aspekcie Croc 2 bardzo pozytywnie mnie rozczarował, zwłaszcza gdy wspomnę moje próby odpalenia jego pierwszej cześci z jakimkolwiek rozmyciem. Dzięki zaimplementowaniu obsługi DirectX (nareszcie!), gra praktycznie bezproblemowo działa w każdym z akceleratorów. Tyle od strony technicznej. Grafika, mimo upływu czasu (1999), nadal trzyma się bardzo dobrze. Etapy są bajecznie kolorowe, miłe dla oka i sympatyczne. Oprawa jest cukierkowa i śliczna zarazem. Dlatego powinna się spodobać i przyciągnać na dłuższy czas młodszego odbiorcę. Od strony technicznej w trybie nie-software’owym wszystko jest ładnie rozmyte, występują animowane tekstury, efekt prześwitania i wiele pomniejszych smaczków. Oczywiście, oprawa wizualna nie wygląda tak świetnie jak chociażby screeny z zapowiedzi Shrek’a na XBOXa, ale trzyma odpowiedni poziom dla tego rodzaju gry. Warto jeszcze dodać fakt bardzo dobrego designu postaci, ich kolorystyki i złożoności.

SFX

     Muzyczka rozbrzmiewająca w czasie gry jest przyjemna i sielankowa, idealnie dopasowuje się do klimatu, tworząc z nim nierozerwalną całość. Nie można jej niczego zarzucić, dobra robota. Efekty dźwiękowe także nie odbiegają od normy swoją jakością. Reasumując oprawa audio trzyma się dość mocno i przypada do gustu.

Summa sumarum

     W dzisiejszych czasach, kiedy praktycznie brak sensownych gier przeznaczonych dla młodego gracza, dodajmy, że nie ociekających krwią czy wulgarnością, taki produkt jak Croc 2 to idealne wyjście dla rodziców chcących zająć czymś swoje dzieci, jednocześnie chcących mieć pewność, iż nic złego nie stanie się z ich (dzieci) młodymi psychikami. Dlatego gra ta jest warta polecania młodszym graczom oraz wielbicielom gier platformowych, gdyż łączy w sobie wiele pozytywnych cech. Jest ładna, sterowanie jest intuicyjne, rozgrywka wciąga i przyciąga na dłużej do ekranu. Po prostu dobra robota

croc-2

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Cyfrolandia: Mamo! Cyferki Zginęły

    Cyfrolandia: Mamo! Cyferki Zginęły

    Macie problemy z królową nauk (akurat ;), matematyką? A może Wasze dzieci nie najlepiej radzą sobie z tym przedmiotem? Cóż, znajdzie się na to recepta 🙂 Leżą przede mną dwa CD-ki z programami/grami z serii Cyfrolandia – mają one wspomagać naukę tegoż jakże trudnego (dla około połowy społeczeństwa) przedmiotu. Na pierwszy ogień pójdzie gra zatytułowana

  • Cyberstorm 2: Corporate Wars

    Cyberstorm 2: Corporate Wars

    Czasami otaczający mnie świat zadziwia mnie ogromnie. Ostatnio zaś dręczy moją skromną osóbkę pytanie o to, jaki sens ma przypominanie w dzisiejszych czasach gier, które już w czasie swojej premiery były że tak powiem „shitowate”, zaś teraz po kilku latach nieciekawość bije od nich ze zdwojoną siłą. Jednym słowem zastanawiam się, jaki sens ma dodawanie