|  | 

Stare gry komputerowe

ChessMaster 7000

ChessMaster 7000
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Witam. Kiedy są szachy, to już tylko mnie to musi spotkać. Tak już się przyzwyczaiłem do szachów, że musze przyznać iż nie są wcale taką nudną grą. Przyznaję, że jak byłem młodym chłopakiem, to grywałem w bierki, Chińczyka, warcaby i czasami szachy. Firma Mindscape po raz kolejny postanowiło, rozglądając się uprzednio wydać szachy n a peceta. Widocznie uznali, że ostatnio nie było nic godnego uwagi z typu gier logiczno – umysłowych. I tak to światło naszego rynku ujrzał „Chessmaster 7000”. Tylko nie pytajcie mnie czemu siedem tysięcy, skoro mamy rok 2000 -))) Pierwsze zaskoczenie, jakie mnie prawie zabiło, to fakt, że produkt zajmuje dwie płytki. Na szczęście nie napchano tam byle czego, ale o tym powoli i po kolei. Uruchamiacie program i przed waszymi oczami rozpościera się szachowy świat. Dla całkiem zielonych „Kasparowów” jest bardzo dobrze zrobiony i wykonany samouczek. Dla prawdziwych maniaków tej szybkościowej gry akcji-))) przygotowano bazę z przeróżnymi, historycznymi partiami, rozegranymi pomiędzy najlepszymi szachistami świata. Ale to jeszcze nic, zbiór ten obejmuje ponad 40 ostatnich lat! Dzięki niemu możecie przestudiować każdą interesującą was rozgrywkę szachową. Dla laika jest to ku uciesze i zabawie, ale koneser ma wiele pożytku.
Jeśli jeszcze mało koneserom, to jak dobrze poszperają, zostaną nagrodzeni życiorysami niektórych graczy. Najlepsi szachiści rozpoczynali swoja karierę w wieku 5 lub 6 lat, a efekty ich nauki wychodziły w wieku 12. Ja spróbowałem rozgrywki z takim małym mistrzem (lat 12 ) i rozniósł mnie w drzazgi! Autorzy produktu pomyśleli także o dzieciach. W grze oprócz standardowej koleżeńskiej partyjki i praktyczne niemożliwego ( dla przeciętnego śmiertelnika ) pod względem poziomu turnieju. Wracając do dzieci. Wybierając opcję dla najmłodszych, wasze szachy zamieniają się w nieco bardziej przyjazne, krótko mówiąc dziecięce piony. Zamiast mistrzów światowych rankingów, gracie sobie z młodymi ludźmi w waszym wieku. Prywatnie powiem, że pomykają w te klocki nieźle. Dzieciaki niczym nie ustępują poziomem dorosłym graczom, a już na pewno grają na wyższym poziomie od niejednego normalnego człowieka. Oczywiście każda grę, a raczej jej opcje możecie sobie odpowiednio poustawiać. Do tego wiele możliwości zmiany figur, plansz, tła, to by je powymieniać zabrakło by mi chyba konceptu. Koneserzy będą uszczęśliwieni. Oprawa graficzna „Chessmaster 7000” nie stanowi żadnej rewelacji. Nie uświadczycie tu żadnych super eksplozji, ani niesamowitych świateł. Zamiast tego macie wspaniale renderowane figury szachowe, lub ich rysunki. Oczywiście to w zależności od opcji jaka obierzecie, a wybór jest między widokiem 2D lub 3D. Udźwiękowienie produktu również nie budzi większych zastrzeżeń. Widzę jak już chcecie sięgnąć po ten produkt. Pamiętajcie jednak, że „Chessmaster 7000” jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla ludzi cierpliwych, lub dla maniaków tak szybkich gier akcji jakimi są szachy. Jeżeli, więc szukacie bardzo dobrze wykonanych i porządnych szachów na peceta to ten produkt będzie stanowił naprawdę dobry wybór w swojej klasie. Pozdrawiam, bo teraz idę zobaczyć jak to jest z szachami na trzech użytkowników -))))
Minimalne wymagania sprzętowe: Procesor Pentium 200 MHz, 32 MB Ram, CD Rom x 12, WIN 95/98

chessmaster-7000

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Championship Manager 2001/2

    Championship Manager 2001/2

    „Manager, czy już RPG?” Są takie gry, które wąska, ale fanatyczna wręcz grupa zwolenników (przy powszechnym pobłażaniu środowiska) pieści, chwali i hołubi przez lata. Gry legendarne, dla elit, wtajemniczonych, którzy poznali słowo-klucz do wrót złotego sezamu. Bez wątpienia jedną z legend komputerowej zabawy, zresztą nie tylko w kategorii gier menedżerskich, jest seria Championship Manager Najnowsze

  • Catan

    Catan

    Czy każda historia musi być pasjonująca? Czy każdą wybitną opowieść musi wspierać intrygujący scenariusz? Czasami kicz w jednej warstwie potrafi zrekompensować doskonała narracja, rzemieślnicza rzetelność czy zapierające dech w piersiach efekty specjalne (kino). Czasami. Cóż jednak, gdy nie posiadamy żadnego z niezbędnych sukcesowi składników, a mimo to nie mamy odwagi jednoznacznie skrytykować, odsądzić od trzci