|  | 

Stare gry na pc lata 90

Aliens Versus Predator Gold

Aliens Versus Predator Gold
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Gdy tworzy się grę, gdy jest ona jedną z najlepszych gier w swoim gatunku, a mimo to można ją udoskonalić… należy to zrobić. To już znamy.
Gra Aliens vs Predator nie jest już nową grą. Mimo to nie można powiedzieć, iż jest grą z lamusa. Wręcz przeciwnie, AVP jest w tej chwili, obok niezapomnianego Rainbow Six: Rogue Spear jedną z najchętniej grywanych po sieci Internet grą akcji lub, jak kto woli, FPS. Nie będę teraz tłumaczył dlaczego. Po odpowiedzi kieruję do moich wcześniejszych recenzji tych tytułów. Właśnie z powodu dużej popularności AVP wśród „multiplayerowców” FOX Interactive postanowił odświeżyć swoje dzieło i poszerzyć je o kilka interesujących elementów.

Złoto dla odważnych.
Jak już pisałem, AVP został nieco zmieniony, a raczej rozbudowany w wersji Gold. Gra w swej konstrukcji zawiera większość dostępnych na sieci patch’y pozwalających na pewne modyfikacje rozgrywki. Dzięki temu możemy stać się nieśmiertelni, posiadać od początku całą broń lub na przykład materializować przed sobą dowolne rodzaje zawartych w grze form żywych. Na przykład po wpisaniu odpowiedniego kodu (wszystkie załączone razem z oryginalną grą) możemy zmaterializować przed sobą Preatorian (Sentry – duży, potężny alien strzegący gniazda i królowej), Predaliena (niesamowicie groźny Xenomorph, którego nosicielem w fazie dojrzewania Chestbustera był Predator) oraz inne.
Dzięki temu żądni kwasu (krwi alienów) gracze będą mogli sami dobierać sobie dodatkowych przeciwników. Inny patch, który dołączony został do konstrukcji AVP Gold, to możliwość zapisywania gry single player podczas wykonywania epizodu, a nie (jak było dotąd) jedynie po jego zakończeniu. Dzięki temu, jeżeli zginiemy przy końcu nie musimy przechodzić całego niebezpiecznego poziomu od początku. Poza tym gra nieco (niewiele) poprawiła się graficznie i dodane zostały pewne elementy dźwiękowe, których nawet bym nie zauważył, gdybym o nich nie wiedział wcześniej. Kolejnym dodatkiem w grze jest poszerzenie arsenału Colonial Marines. Do ich zbrojowni dodano standardowy Pistolet automatyczny (jak na filmie) oraz broń tak skuteczną jak niebezpieczną – Skeeter Launcher.
Pistolet nie jest zbyt potężną bronią, choć na małe odległości może okazać się naprawdę skuteczny. Jego dodatkowym plusem jest to, że jeżeli Marine posiada dwie sztuki, to może strzelać dwoma na raz. Wtedy rzeczywiście na małych dystansach można eliminować przeciwnika dość skutecznie. Skeeter Laucher to broń wyglądem przypominająca Sadar, lecz o całkiem innym działaniu. Skeeter wypluwa niewielkie dyski, które wystrzelone w kierunku przeciwnika podążają za nim odbijając się od ścian. Jeżeli nie dotrą do niego w ciągu kilku sekund – wybuchają. Jeżeli dotrą, rozrywają ofiarę na strzępy. Uciekając przed skeeterem po korytarzach nie mamy wielkich szans na przeżycie. Najlepszymi sposobami na uniknięcie gwałtownej śmierci jest przebiegnięcie za strzelającego zanim jeszcze dysk zostanie wypluty lub danie dyla na niższy poziom – nawet za cenę kilku punktów życia (Marine). Skeeter jest jednak bronią obusieczną. Jeżeli strzelający nie odpali dysku umiejętnie lub cel zniknie z pola namierzania lecącego dysku, skeeter chętnie wraca do właściciela wpędzając go w niezłe tarapaty. Największemu rozbudowaniu w odpowiedzi na amok ludzi kochających rozgrywki wieloosobowe poddana została galeria sal do takiej właśnie zabawy.
Nowe:

  • Leadworks – fragment znanej nam z trzeciej części serii odlewni ołowiu, w której Ripley i zamieszkali tam więźniowie polowali na Xenomorpha (albo on na nich). Sala ma niesamowity klimat, dużo świetnych korytarzy oraz idealne dla aliena przejścia. Moja ocena tej sali to – doskonała (10) dla rozgrywek alieny przeciw Marines.
  • Hadley’s Hope – całkowicie odtworzona część bazy Hadley’s Hope (Aliens – druga część serii), w której Ripley, Newt i resztka ocalałych w wyprawy ludzi zabarykadowali się przed Xenomorphami. Możemy obejrzeć sobie laboratorium, w którym trzymano złapane Facehuggery, pomieszczenie, gdzie alien dorwał Burkea, pechowy dla Newt wentylator i inne. Znajdziemy nawet główkę lalki dziewczynki. Tu klimat jest rzeczywiście fajny. Sala jest niezła (9) dla każdego z gatunków.
  • Meat Factory – sala stworzona na wzór miejsca polowania służb rządowych na Predatora w filmie Predator 2. Tu doskonałą zabawę będą mieli amatorzy wszystkich gatunków. Ciekawe przejścia i korytarze, wystrój sali oraz nowe rozwiązania konstrukcyjne (TIR z naczepą, po którym można biegać – również w środku). Niezła (9) dla każdego gatunku.
  • Nostromo – rozgrywka ma miejsce na dworze. Akcja rozgrywa się pod lądownikiem statku Nostromo, którym Ripley i załoga przylecieli na planetę LV-426 by zbadać tajemniczy sygnał. To w tej okolicy założono później bazę Hadley’s Hope. Sala jest niezbyt ciekawa, a jej budowa przypomina raczej umocnienia z Pierwszej Wojny światowej. Plansza jest taka sobie (5) dla wszystkich gatunków.
  • Subway – ta sala również powstała na podstawie filmu Predator 2. Rozgrywka toczy się na stacji metra, w jego wagonach i tunelach oraz w niewielkiej części miasta. To wymarzona plansza dla Predatora, który teraz może wykorzystać wszystkie swoje możliwości do prawdziwego polowania, jakie widzieliśmy na filmach. Do dyspozycji ma dachy pogrążonego w cieniach nocy miasta, z których doskonale może tropić swoją ofiarę. Na stacji, w metrze i jego wagonikach aż kusi, by polować ostrzami naramiennymi (wristblades). Doskonała (10) głównie dla rozgrywki Predatorem. Alieny mają dużo możliwości, gdy Marines z reguły padają ofiarą obu pozaziemskich gatunków.
  • Elevator – szczerze mówiąc nie wiem, z którą częścią filmu skojarzyć tę salę. Ma ona trzy poziomy, a jej budowa, poziom zaopatrzenia i napisy sugerują iż jest to swego rodzaju zbrojownia. Masa broni w dużych ilościach. Plansza nie grzeszy ciekawym wystrojem, a jej konstrukcja sugeruje przeznaczenie do walk przeciw alienom. Plansza jest taka sobie (5) dla wszystkich gatunków.
  • Lab 14 – lab 14 to sala sugerująca nawiązanie do kompleksu laboratoriów z filmu Aliens: Resurrection. Zawiera kilka dużych pokoi pozwalających skutecznie bronić się przed alienami i innymi intruzami. Mimo kilku fajnych elementów oceniam ją jako kiepską (3) dla wszystkich gatunków.
  • Compound – nie mam zielonego pojęcia, do czego ma nawiązywać ta sala. Stoi na niej jakiś spychacz i prawie cała „zarośnięta” jest wydzieliną z „rurek” Xenomorphów. Jej konstrukcja jest mało ciekawa i jedyne zastosowanie tej planszy, jakie ma sens, to bardzo gorąca rozgrywka przynajmniej 6-ciu graczy. Salę oceniam jako bardzo kiepską (2).

Office – sala powstała jako żart twórców gry. Office nijak nie pasuje do klimatu gry. Jest to niewielka, czteropoziomowa sala pokazująca nam rozkład biura twórców gry. Natkniemy się na niej na ogromną liczbę komputerów, na monitorach zobaczymy pulpity Windowsa, informacje o błędach systemu (normalne – prawda? he, he, he) i inne znane nam rzeczy. Wielką przyjemność będzie nam sprawiało rozwalanie zawartości biur w drobny mak przy akompaniamencie wybuchających kineskopów monitorów i innych urządzeń. Nawet da się zdemolować toalety. Office staje się bardziej „klimatyczny”, jeżeli włączymy na niej Deathmach marines zaopatrzonych jedynie w pistolety. Wtedy, biegając z dwoma dziesięciomilimetrowymi giwerami, możemy bawić się w Bruce Willisa chowając się za zastawionymi sprzętem stołami. Sala dostępna jedynie do Deathmatch. Doskonała (10) dla rozgrywek marine vs marine. Mało ciekawa dla innych gatunków.
W poczekalni.
AVP w wersji Gold nie jest całkiem nową grą jeżeli chodzi o single player. Za to daje nam nowe i ekscytujące możliwości do gry multiplayer. Nowe plansze i rodzaje broni przyczyniają się do spędzenia jeszcze wielu godzin na morderczej walce gatunków. I w sumie o to chodzi.
Drugim prawdopodobnym powodem powstania wersji Gold jest staranie podtrzymania u graczy smaku na gry związane z tematyką Aliens. Dlaczego? A no dlatego, że w przygotowaniu znajduje się już gra Alien Resurrection. Będzie to już nie tylko gra akcji, ale i przygodówka. Więc czekając na Alien Resurrection popykajmy jeszcze w AVP Gold.

Zajmę dla was miejsca w poczekalni

aliens-versus-predator-gold

ABOUT THE AUTHOR

Podobne wpisy:

  • Arcatera

    Arcatera

    czyli, nie wszystko złoto co się świeci… Po tych wszystkich Baldurach i Icewindach zapragnąłem zagrać w jakiegoś innego komputerowego RPG. Okazało się to jednak nie lada problemem. Koniec końców w moje ręce trafiła gra RPG Arcatera „Mroczne Bractwo”, która jest dziełem niemieckich programistów z zespołu Westka Entertainment. Została wydana przez Ubi Soft. Już z początku

  • Armies of Armageddon

    Armies of Armageddon

    Startegiczne gry turowe przeżywają w chwili obecnej kryzys. Na rynku pojawia się niewiele tego typu produkcji. Moda na RTS-y panuje na całego a o starych dobrych turówkach jakby zapominamy. Dzieje się tak, ponieważ nowoczesne gry strategiczne oszałamiają grafiką, powalają efektami świetlnymi i grywalnością. Armies of Armageddon – Wargamers Development Kit W2K, bo tak brzmi pełny